Array ( ) Dwie strony Sakury. - bloog.pl
Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 410 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

1. Wstep ;)

sobota, 13 lutego 2010 21:46
Na poczatek chcialam napisac wstep zanim przejdziemy do rozwiniecia akcji ;)
***
Niedawno wstało słońce. Pewna rozowowłosa dziewczyna wlasnie budzila sie ze krainy snow. Z niechecia wstala, zabrala mundurek z nowej szkoly i poczlapala do lazienki. Po niespelna 15 minutach wyszla odswierzona. Zeszła na dol do kuchni, gdzie siedzial jej brat, ktory palaszowal sniadanie zrobione przez ich matke.
- Czesc wam - powiedziala zaspanym glosem Sakura
- Yy czes.. hahahahahha- zaczał smiac sie z niej mlodszy brat Riu
- Z czego sie tak smiejesz cymbale?- zapytala z grozna minal
- Z ciebie hahaha
- Riu przestan.- powiedziala matka - Sakura dobrze wygladasz. Nie martw sie napewno niedlugo bedziesz mogla ubierac sie jak tylko bedziesz chciala.
- Wiem mamo ale dlaczego musielismy przyjezdzac akurat tu. Nie moglismy zostac tam, gdzie wszyscy wiedzieli kim jestem?
- Dobrze wiesz, że tak bedzielepiej. 
- Hai hai- powiedziala zmarnowanym glosem i zabrała sie za jedzenie sniadania. Po skonczonym posiłku podziekowala, wziela plecak i wyszła z domu. Nie pdobalo jej sie to, że musi ukrywac swoja tozsamosc. W pewnym sensie czula sie jak jakas kryminalistka. Szła tak zamyslona az przez przypadek na kogos wpadła.
- Um.. Przepraszam zagapilam sie - powiedziala dziewczyna o granatowych włosach
- Nie .. to ja przepraszam. Nie patrzyłam gdzie ide.- powiedziala wstajac i pomagajac wstac dziewzynie
- Um.. Nie chce sie narzucac ale czy jestes nowa? Wiesz ja w tej szkole ucze sie od dawna i jakos cie nie kojarze.
- Tak. Niedawno sie przeprowadzilam. Jestem Sakura Haruno.
- Jestem Hinata Hyuga. Miło mi cie poznac. Dziwne. Masz takie samo imie jak nastoletnia gwiazda, ale jakos jej nie przypominasz. choc w jednym jestescie podobne. Obie macie rozowe włosy i zielone oczy.
- A tak kazdy mi to mowi.Hehe- odpowiedziala speszona
- Aaaaaa uwaga!- rozlegl sie krzyk
Bum. Ktos wpadł na Hinate.
- Och sorki Hinata nie widzialem cie- powiedzial szeroko sie usmiechajac blondyn
- Och Naruto-kun. Nic sie nie stało.
- Naruto ty głąbie mowilem ci zebys bardziej uwazał.- powiedzial chłopak o czarnych oczach i tego samego koloru oczach.
-O.o Mowiłwm ci zebys mnie tak nie nazywal- krzyknał Blondyn- Zaraz zaraz. Hinata kim jest twoja urocza kolezank?
- To Sakura Haruno. Nowa uczennica.
- Miło mi poznac jestem Naruto Uzumaki.- usmiechnal sie szeroko blondyn- Sasuke ty tez sie przedstaw
- Taa. Jestem Sasuke Uchiha.
- Sakura nik ci nie mowil..
- Ze mam takie samo imie, kolor wlosow i oczu jak znana nastoletnia gwiazda- dokonczyła za niego- tak czesto to słysze.
- o.O Acha
- Hinata pokazesz mi jak najszybciej dojsc z tad do szkoly?- zapytala sakura
- Tak chodz ze mna- powiedziala usmiechajac sie do niej
- Wy tez chodzcie jesli chcecie- powiedziala do stojacego i patrzacego smutnym wzrokiem Naruto i do Sasuke, ktory wydawal sie nie zwracac na swojego kolege zbytniej uwagi.
Szli tak przez okolo 10 minut. Prawie nic nie mowiac.
- Hinata mam jeszcze jedno pytanko
- Tak? o co chodzi?
- Gdzie znajduje sie klasa 2-A. Bede do niej chodzic.
- 2-A, ale to tez nasza klasa- zawolal Naruto
- To wspania..
- Sasuke-kun- zawolal przesłodzony glos.
W strone bruneta biegła dziewczyna o czerwonych włosach i okularach osadzonych na czubku nasa. Można powiedziec, że wrecz zuciła sie na niego. Ten zrobił mały krok w bok przez co dziewczyna upadła. Odrazu wstala i rzyciła mu sie na szyje.
- Sasuke-kun czemu to zrobiles. Przeciesz wiesz jak ja bardzo cie kocham.
- Odczep ty sie ode mnie Karin. Mowilem ci juz sedki razy zebys dala mi spokoj.-odpowiedzial probujac odczepic dziewczyne od siebie
Na to wszystko przygladali sie Sakura, Hinata i Naruto. Sakura i Naruto nie wytrzymali i parskneli smiechem.
- Z czego sie smiejesz wielkoczola? Tego blazna rozumiem ale ciebie.- Zapytala Karin
- Blazna- powtorzyła Naruto
- Naruto spokojnie- powiedziala Hinata
- Do kogo było to wielkoczola?- zapytała Sakura podnoszac glos
- Nie wiesz czy udajesz glupiał? Do Ciebie!- krzykneła Karin
- Ty mala, wredna..* nie spokojnie sakura, nie daj sie wyprowadzic z rownowagi*- myslala
- Co słow ci zabrakło? Wielkoczola!
- Z tego co usłyszała Karin tak?.. Karin nie powtazaj sie i nie mysl za duzo bo mozg ci sie przegrzeje- odpowiedziala jej- A przepraszam zapomniałam. Taka pusta laleczka jak ty juz dawno go nie ma- usmiechneła sie wrednie
Cała ta sytuacje ogladali z uwagal Hinata, Naruto i Sasuke, Ktorzy wybuchli smiechem na podsumowanie Sakury. Karin popatrzyła na nich, a zwłaszcza na Sasuke, który zadko sie smiał. Smiał sie z niej.
- Ty pozałujesz tego, że mnie osmieszylas!- krzykneła Karin i odbiegła
- Dobra robota Sakura- powiedzial Sasuke
- Pierwszy raz ktos jej dogadal- wtracił Naruto
***
Doszli do sali. Sakura po drodze zaszla do sekretariatu, gdzie miala sie spotkac ze swoim wychowawcal. Po 10 minutach rozległ sie dzwonek na lekcje. Sakura wraz z nauczycielem Kakashi'm weszli do sali.
- Dobry moi drodzy uczniowie. Oto wasza nowa kolezanka. Przedstaw sie klasie- poprosił nauczyciel.
- Nazywam sie Sakura Haruno. Miło mi was poznac.
- Tylko tyle.. no coz. Może macie jakies pytania do nowej kolezanki?- zapytał Kakashi-sensei
- Ja mam!- krzyknal jeden z chlopakow
- Tak Kiba? Pytaj..
- Czy ty przypadkiem..
- Nie jestem 'TĄ' sakura Haruno? Nie nie jestm - powiedziala usmiechajac sie
- Acha - powiedziala i odwzajemnil usmiech
- Haha gdzie tam jej do TEJ Sakury Haruno. Popatrz- Karin pokazała Kibie magazyn, gdzie Sakura wygladała tak: miała rozpuszczone włosy, nie miała okularow, ubrała była w modne ciuchy. Ta tutaj- pokazała na sakure stojacal przy nauczycielu- mozna nazwac zwyklal podruba. Te okulary, Warkocze. Wyglada jak kujonica i pewnie niał jest.
- Wole byc kujonical niz nie miec mozgu ja ty
Cała klasa wybuchła smiechem. Nawet nauczyciel.
- Dobra wystarczy tego smiechu- powiedzial nauczyciel- poniewaz w klasie jest jeszcze tylko jedne wolne miejsce Sakura usieadzie obok Sasuke
- Co! Nie ma mowy!- krzykneła Karin
- Karin, albo sie uspokoisz, albo spotkasz sie z dyrektorka. Reszte  lekcji macie wolna. Musze dokonczyc czytac swoja ksiazke.- powiedzial i pograżył sie w lekturze. Sakura poszła na swoje miejsce. Ławka, ktora miala dzielic z Sasuke była na samym koncu sali przy oknie. Reszta lekcji mineła jej szybko. 
*
*
*
CDN Komentujcie0:-)

Podziel się
oceń
3
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

2. O nie! Dowiedzial sie! + niespodzianka ;)

środa, 17 lutego 2010 21:24
Promienie słoneczne z uparciem przedostawały sie do pokoju pewnej dziewczyny. Oświecaly jej twarz. Ona tylko naciagnela kołdre na glowe, ale i to nic nie dalo. Po chwili zadzwonił budzik. Nie chciala wstawac. Nie chciala znow byc kims kim nie jest. Niestety budzik nie dawal za wygranal dzwonil i dzownil. Wkoncu musiala wstac. Wrzucila budzik do kosz xD i poszła sie odswiezyc. Ubrała sie i usiadła przed toaletka. Znow musiala uczesac warkocze na swoich dlugich wlosach ale tym razem zwiazala je lekko kokarka w kolorze jej oczu. Przed wyjsciem z pokoju zabrala tylko okulary i zeszła na dol. Zaczela robic nalesniki, gdy do kuchni weszła jej lekko zaspana matka.- Sakura co tu robisz tak wczesnie? - zapytala jej matka
- Aaa mozliwe ze zapomnialam ci wspamniec. Mam dzis wycieczke szkolna- na ostatnie słowa zrzedla jej mina
- Oj nie przejmuj sie tym tak bardzo - powiedziala jej matka
- tak wiem, wiem. A tak przy okazji biore swoja karte.
- Dobrze.
Sakura skonczyla przygotowywac nalesniki, dala kilka matce i sama zabrala sie za palaszowanie dania. Po 10 minutach czekala juz tylko az zegarek wskarze 6,30. Minuta po minucie zleciala jej szybko. Wziela torbe i wyszla. Dzis nie musiala wkladac mundurka *to juz polowa sukcesu* myslal, ale i tak nie wlozyla swoich ulubionych ciuchow. Zalożyła zwykłe jasne jeansy i zielona tunike z rekawem 3/4 wygladajaca jak krotka sukienka. Do teggo miala szmacianal, ale ladna torbe. Przy szkole znalazla sie okolo 6,50 gdzie czekala juz wieksza czesc jej klasy. Po 10 minutach przyszedl nauczyciel i wyjasnila plan wycieczki.
- Najpierw czeka na 3 godzinna podroz. Potem zajedziemy do restauracji na sniadanie, zeby nie burczalo wam w brzuchach. Potem zajdziemy do muzeum, a po tem do galerii na film 3D przed ktorym bedziecie miec troche wolnego czasu (moj dopisek:galeria cos na ksztal zlotych tarasow w warszawie, ale z moimi przerobkami ;p).- skonczył opowiadac Kakashi-sensei
-Hej Sakura- powiedziala Hinata
- O hej nie zauwazylam cie- powiedziala
- Mam pytanko.. Usiadziesz ze mna w autokarze?- zapytała
- Umm tak nie ma sprawy- odpowiedziala i usmiechnela sie do kolezanki
- Dzieki. chodzmy- powiedziala i pociagnela Sakure za reke
Jechaly tak juz jakis czas. Śmialy sie i gadaly o roznych pierdolach. Nadszedl czas na pierwszy postoj
- Hinata mam pytanie.
- Tak o co chodzi?
- Bo wiesz wasza klasa zdecydowala sie na te wycieczke jeszcze jak mnie nie bylo w niej. Wiesz moze na jaki film pojdziemy?
- Tak. Na 'Step up' Karin najbardziej chciala go zobaczyc, bo Sakura gra w nim jednal z glownych rol, a ze reszta nie maiala zadnych propozycji wszyscy sie zgodzili.
- Aha. Dzieki za info.-* jeny znow musze go ogladac, niedawno przeciesz bylam na premierze* przeszło jej przez mysl choc lubila ten film
- Nie ma za co. Chodz wracajmy.
Dziewczyny wrocily do autokaru. Droga mineła im szybko. Zaszli na sniadanie, a potem na wystawe do muzeum. Wszyscy byli już znudzeni, czekali tylko na czas wolny i film. Wkoncu ich marzenia sie spełniły.
- Dobra młodziezy macie godzine. Potem spotykamy sie w kinie.
- Hinata mozesz mi pomoc?- zapytal sie Naruto
- Tak pewnie.
I już ich nie było. Sakura została sama wiec postanowila dla pozoru zajsc do ksiegarni. chodzila po niej az w koncu znalazla to co chciala. Kupila ksiazke dla brata, i gazetke dla siebie. Zaplacila i po chwili szla juz miedzy roznymi sklepami zaczytana co chwile spogladajac czy nik na nia przypadkiem nie wpadnie. Znalazła artykul o sobie i zapomniala o ostroznosci. Chwila niuwagi i zderzyla sie z kims. Na jej nieszczescie spadły jej okulary i wstazka ze wlosow.
*mam nadzieje, ze to nikt kogo znam* pomyslala i spojrzala na tego kogos- Sasuke- powiedziala ze zdziwieniem * jednak mam pecha.. doeiedzial sie!aaaaaaa* pomyslala
- Sakura?! A wiec to jednak prawda?- zapytał ze zdziwieniem
- Cii Sasuke nie tutaj- powiedziala nakladajac okulary i ciagnac chlopaka za reke- chodz wszystko ci wyjasnie
- Ale Sakura to miejsce..
- Wiem.. Dzien dobry- powiedziala Sakura i pokazala ochroniazowi karte.- On jest ze mna- powiedziala i pociagnela go za soba
- Rozumiem panienko Sakura.
- A i jak cos mnie tu niem ma i nie wiesz kim jestem ;)
- Dobrze.
- Sakura gdzie idziemy?
- Do kawiarenki.
Zaszli na miejsce. Zajeli stolik.
- Dzien dobry panienko Sakuro co podac?
- Poprosze dwie kawy i dwa ciastka te co zwykle.
- Za chwile je podam.
Sakura poprawiala warkocz nie weidzac co powiedziec, ale gdy skonczyla przelamala sie.
- Wiec Sasuke już znaz moj sekret - zaczela
- TAk, ale nie dziwi sie. wlasciwie nawet jezeli sie wyieralas to i tak bylas za bardzo do siebie podobna.- powiedzial przegladajac karte dan- Jeny ale tu drogo.. nie dziwie sie ze to kawiarnia dla vipow.
- Tak ale nic nie mow puki nie sprobujesz ciastka.
kelnerka podala im wlasnie zamowienie
- A i mam mala prsbe..- zaczela Sakura
- Spokojnie nikomu nie powiem- powiedzial i sie usmiechnal- to bedzie nasz tajemnieca.
Gadali tak spory kawalek czasu.
- O nie. Powinnismy już być przy kinie- powiedziala Sakura
- Spoznimy sie - dodal Sasuke
- Nie, znam skrot.
Szybko pobiegli przez strefe dla 'vip'ow' na ruchome schody i po chwili znalezli sie przed kinem. Szybko pobiegli do nauczyciela.
- Spozniliscie sie- rzekl- oto wasze bilety. przykro mi ale jako jedyni siedicie na 'balkonie'.
Wszyscy weszli do saki i poszukiwali swoich miejsc.
- Kakashi-sensei. Gdzie jest sasuke?- zawolala Karin
- Na balkonie- odpowiedzial
- Sam?
-Coo?!!!- dalo sie slyszec krzyki Karin w calej sali

- Oo chyba Karin dowiedziala sie, że jestem tu z tobą- powiedziala Sakura
- Mowi sie trudno. Wole byc z toba niz z nia. Hehe 
- Ale co ci sie w niej nie podoba?
- Wszystko.
- A może dokladniej?
- Jezeli chcesz.. 
1. jest zarozumiala, 
2. uwaza sie za pempek swiata,
3. Jezeli zlamie jej sie paznokiec robi wielka afere,
4. Nosi ze soba chyba caly salon kosmetyczny,
5. ..
- Chyba juz wystarczy haha
- Czekaj jeszcze tylko jedno 
- Ok. Zniose to haha
- Po piate wola do mnie Sasuke-kun przeslodzonym glosem
- Haha Moge cos zrobic? :>
- yy ok
Sakura nachylila sie do ucha Sasuke
- Sasuke-kun - szepnela slodkim glosem
- Jakos wole to slyszec w twoim wykonaniu- powiedzial i usmiechnal sie, ale to nie byl zwykly usmiech. Widziala już pare razy jak sie usmiechal choc to zadkosc. Ale ten usmiech byl najwspanialszym usmiechem w jego wykonaniu. Jak zabrala siebie od jego twarzy zobaczyla lekkie rumience ale akurat w tym momencie zgaslo swiatlo i zaczely sie reklamy.
- Jeny, chyba pojde spac na ty filmie..
- Czemu?- zapytał a wydawalo sie jej nawet ze jego glos byl taki smutny
- Widzialam go już na premierze, i w studniu montazowym.
- Aha szkoda.
- Czego szkoda?
- Skoro już jestesmy tu zdala od naszej klasy i sami myslalem ze obejrze ten film z toba a ty bedziesz opowiadac co i jak bylo nagrywane hehe
- W takim razie nie moge odmowic.
Rozmawiali tak i smiali sie. Zdarzalo sie nawet ze ich rece kladly sie na oparciu w tym samym czasie ale od razu je zabierali. Ich spojrzenia wtedy krzyzowaly sie i patrzyli sobie przez krotki moment prosto w oczy.
- Swietnie tanczysz jak widze.
- Tak mozna tak powiedziec ale zeby to zatanczyc idealnie musialam to sporo razy powtarzac..
- A co bedzie w scenie zaraz- Sasuke powiedzial to patrzac Sakurze prosto w oczy
- Zaraz bedzie scena, ktorj najbardziej nie trawie(powiedziala z zartem a on o tym wiedzial) zaraz bedzie scena poca..
Niedokonczyła bo Sasuke Ja wyreczył. Zatkał jej usta namietnym pocalunkiem. Sakura po chwili rozszerzyla usta dajac mu wieksze pole do popisu. Ich jezyki tanczyly namietny taniec. Wygladalo to pieknie. Na ekranie kinowym i oni calowali sie. Po chwili oderwali sie od siebie.
- Przepraszam ponioslo mnie- powiedzial z lekka speszony brunet
- Nie przepraszaj- wydukala- Wiesz byl by z ciebie dobry aktor do takich scen i nie tylko - powiedziala i zarumienila sie co nie umknelo uwadze bruneta choc bylo ciemno- nie martw sie nie powiem nikomu- dodala po chwili.
Reszta filmu minela jak by nic sie ne stalo. Zapalilo sie swiatlo a Karin jak poparzona wstala z miejsca i popatrzyla na balkon gdzie siedzieli Sasuke i Sakura. Sasuke wlasnie nakladal kurtke Sakurze. Ta w podziece dala mu nic nieznaczacego buziaka w policzek. Karin była wsciekła. Wybiegla z sali jak poparzona, a wszyscy patrzyli na nia jak na dziwaczke.
*
*
*
CDN Komentujcie!0:-)

Podziel się
oceń
3
0

komentarze (17) | dodaj komentarz

Sprzeczka

sobota, 27 lutego 2010 22:59
Karin wybiegła ja poparzona z sali kinowej. Kupiła sobie wielki napoj i czekała. Zauważyła Sasuke i Sakure wychodzacych z sali. Udawala, że idzie w ich strone. Udawając tez potkneła sie i wylala caly napoj na Sakure
- Oh przepraszam. To było niechcacy naprawde- powiedizla z sarkazmem
- Ta juz ci uwierze- powiedziala Sakura i skierowala sie do toalety
- Zaczekaj pomoge ci- powiedziala widzac wchodzaca Sakure do toalety
Sakura stała przy umywlce, gdy Karin wchodziala. Podeszła do niej.
- Co ty sobie wyobrazasz tak calowac mojego Sasuke ?!- powiedizla a raczej wywrzeszczala
- Chodzi ci o ten nic nie znaczacy buzaik w podzience? haha- powiedziala sarkastycznie Sakura nawet sie nie odwracajac
- Ty mała wred..
- Ale co sie działa przez cały film, mowie ci Sasuke jest wspaniały - powiedziala aby wkurzyc Karin
- Ty..- powiedziala kładzac reke na jej barku
- Zabierz laskawie ta reke - powiedzila odchodzac od dziewczyny i kierujac sie w strone drzwi
- Ej nie skonczylysmy- powiedziala podbiegajac do dziewczyny i kladac znow reke na jej barku
- Ostrzegałam cie- Sakura chwycila za reke dziewczyny i przezucila ja jeszcze delikatnie przez ramie- To było tylko ostrzerzenie przed dotykaniem mnie - dodala i wyszła
Kierowała sie w strone klasy.
- Sakura!- obejrzała sie za siebie
- O Hinata hej!- powiedziala widzac usmiechnieta mine dziewczyny
- Podobał ci sie film Sakura? Gdzie siedzielas nie widzialam cie?
- Tak film byl świetny. yy A tobie?- zapytała nie odpowiadajac na drugie pytanie
- Był calkiem dobry. Wiec gdzie..
- A gdzie Naruto myslalam ze byliscie razem?
- Naruto poszedł po napoje hehe
- Aha . chodzmy do klasy
- Ok.
Dziewczyny skierowały sie w strone klasy. Po chwili kierowali sie do autokaru.
- To jak Hinata siedzimy razem?- zapytała Sakura
- Sorki Sakura, ale  obiecałam Naruto, że z nim usiade w drodze powrotnej.
- Aha ok. Nie przejmuj sie mna 'ciekawe czy juz ze soba chodzal?' przeszło jej przez mysl
Wsiedli do autokaru. Sasuke podszedł do Naruto.
- Sorki Sasuke ale siedze z Hinta :)
- Spoko.- odpowiedzial i poszedł dalej co nie umknelo uwadze Karin
- Sasuke-kun!! -zawolala i zepchneła swoja kolezanke z miejsca obok- obok mnie jest wolne miejsce!- ten tylko na nia spojrzal i rozejrzal sie dokladnie po autokarze.
Zauwarzył jeszcze jedno wolne miejsce i przysiadł sie tam.
- O znow sie spotykamy- powiedzial
- Co? Nie poszłes do Karin. Zdawalo mi sie ze cie wolala- powiedziala usmiechajac sie
- Bardzo smieszne. Wole siedziec z toba niz z nia i wysłychiwac teksto jaka to ona wspaniala.
- Haha
**
- Ej obok kogo siedzi Sasuke?- Karin wstała i przyjrzala sie uwaznie
- Zabije ja!- krzykneła na caly autokar
**
- Ojoj chyba sie dowiedziala z kim siedzisz- powiedziala udajac strach w glosie
- Haha dobrze udajesz- powiedzial- a tak na marginesie co sie stało miedzy toba a Karin w toalecie jezeli moge wiedziec
- Doszło do tego, ze..
- No o co chodzi?
- Sorki, ale powiedzialam jej ale tylko zeby ja rozzloscic-podkreslila- ze przez caly film sie soba zajmowalismy
- Ale to w pewnym sensie racja, w koncu gadalism prawie caly czas
- No tak, ale ona zrozumiala to z deka inaczej;p wkurzyla sie, gdy chcialam juz wychodzic szturchneła mnie za ramie i tak jaos przerzucialam ja przez ramie. hehe
- Haha to widze ze lepiej ci sie nie narazac - powiedzial
Reszta drogi mineła im na  gadaniu. Kiedy dojechali na miejsce wysiedli razem i wysluchiwali nauczyciela.
- Dobra moi drodzy uwazajcie na siebie w drodze do domow- powiedzial Kakashi-sensei
- Ok- odpowiedzieli wszyscy i sie rozeszli.
Sasuke i Sakura kierowali sie na parking dalej gadajac o jakis pierdolach.
- O masz motor- powiedziala Sakura
- No. Może cie podwiezc?
- Sasuke-kun- krzykneła zblizajac sie do nich Karin
- Czego chcesz?- zapytal oschlym glosem
- Może mnie podwieziesz?
- Nie ma mowy.
-Sasuke-kun co ta wiedzma ci zrobila- powiedziala pokazujac na Sakure
- Ona nic, za to przez ciebie robi mi sie nie dobrze- powiedzial
Karin szybko odeszła. I pobiegla gdzies.
- To jak ?- zapytał
- A ok.
Podwiozł ja pod sam dom.
- No to jestezmy na miejscu- powiedzial
- Tak dzieki.- powiedziala i dala mu buziaka w policzek
*
*
*
CDN KOmentowac! ;p
Podziel się
oceń
1
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

4. Spóźnienie. Zmiana miejsc.

poniedziałek, 01 marca 2010 17:53
Sakura wbiegła szybko do domu. Było po 20. Pobiegła szybko do swojego pokoju i wyszła na balkon. Spojrzała przed siebie i zabaczyła pieky widok. Ksieżyc w pełni delikatnie oswiecał Drzewo wisniowe rosnace obok jej balkonu. Dziewczyna złapała jedna galozke i urwała ja. Podniosła ja do gory i przyla, że wygladał tak jakby była na ksieżycu. Po chwili wzieła i przybliżyła ja, powochała.
- Sakura co?- powowiedziala - Kwiat wisni hehe- dodała po chwili.- Czemu to musiało sie stac. Czemu ktos sie o tym dowiedzial. Pewnie teraz mysli, ze jestem jakas dziwaczką. No coż, ale to,on ..- zaczerwieniła sie delikatnie przypominajac sobie scene z kina
- Sakura skarbie nawet sie nie przywitałas- powiedziala jeje matka- Czy cos sie stalo? Czemu jetes cala czerwona? Przeziebiłaś sie?
- N-nie mamo nic mi nie jest- rumience po chwili znikneły.
- Choc zrobiłam ci kolację- powiedziala wychodzac z pokoju rozowowłosej
- Raraz przyjde.- powiedziala i jeszcze raz popatrzyła na ksiezyc. Wzieła do rąk naszyjnik w kształcie serca i dała mu buziaka. w tej samej chwili pomyslala "Mam nadzieje, ze to nie koniec" i zbiegła na doł. Szybko zjadła kolacje i pobiegła spowrotem do pokoju. Wzieła ubrania na zmiane i  poszła do toalety. Wzieła orzezwiajacy prysznic i położyła sie. Nadal myslała o wydarzeniu z kina. Niedługo po tem zasneła.
***
Promienie słonca  przedostawały sie do pokoju rozowowlosej. Dziewczyna wstała leniwie. Przetarła oczy i wydawalo by sie, ze to bedzie spokojny poranek. Dziewczyna spojrzała na zegarek.
- Aaaaaaaaaaaaaa! Juz tak poźno! Spuznie sie! Spuznie sie! Jest 7,30 Samo dojscie do szkoly zajmuje mi 20 minut. Jeny!!
Dziewczyna szybko pobiegła do lazienki po drodze zrzucajac z siebie pidzame. Szybko w samej bieliznie wbiegła do toalety i po szybkim wykonaniu porannych czynnosci wybiegła jak burza. Wzieła mundurek i po drodze na doł zakładała go. Wygladało to komicznie. Na jej nieszczescie musiala wrocic sie jeszcze po torbe.
- Mam 10 min! Nie zdaze!
Szybko wybiegła z domu. Poprostu nie mogła uwierzyc w  to co zobaczyła.
- Sasuke?! Co ty tu robisz?- zapytała ze zdziwieniem
- JA? Czekam na ciebie nie widac. Nie dało sie nie słyszec tez twoich krzykow wiec pomyslałem ze zaczekam i cie podwioze.
- Aaa zaraz sie spoznimy - przypomniala sobie i szybko wsiadła na motor i ruszyli.
- Tylko szybko- dodała na odchodnym
Po jakis 6 minutach byli pod szkola.
- Dzieki- powiedziala dajac mu szybkiego buzaika w policzek i pobiegła pedem do klasy. Sasuke niczego sobie szedł spokojnym krokiem.
Dzwonek.
- Zdążyłam- powiedziala wchodzac do klasy.Szybko zajeła swoje miejsce. Po chwili dołączył do niej sasuke.
- Jeszcze raz dzieki- powiedziala usmiechajac sie do niego
- Nie ma zo co. Nastepnym razem jak zaspisz tez tak krzycz to znowu cie podwioze hehe- powiedział
- Bardzo smieszne naprawde ha ha ha - powedziela
- Oj zartuje- powiedzial
- Gdzie jest ten nauczyciel, to ja sie tu spiesze a on sie spoznia- powiedziala
- Jeszcze sie nie przyzwyczaiłas? To godzina wychowawcza z Kakashim. On zawsze sie spoznia jakies dobre 20 minut. Patrz na zegarek dokładnie o 8,15 do sali wejdzie Naruto, a 5 minut pozniej nauczyciel. Po 10 minutach do sali wszedł Naruto.
- I ktora jest?- zapytał
- 8,15- powiedziała patrzac na zegarek. Piec minut pozniej do sli wszedł nauczyciel
- Teraz słuchaj wymowki.- powiedzial
- Dzien dobry klaso- powiedzial nauczyciel- sorki za spoznienie, ale czarny kot przebiegł mi droge i musiałem jechac na okolo
- Tak znamy to sansei- krzyknał Naruto
- A wiec tak. Na szostej lekcji macie zastepstwo ze mna. Czas na zmiane miejsc wiec przewodniczacy, znaczy Sasuke dopilnuj wszystkiego bo moge sie spoznic.
- Ok - powiedzial Sasuke- jak zawsze wszystko na mojej glowie- powiedzial juz pod nosem.
Lekcje mineły szybko, az nadeszła 6 lekcja.
- Dobra słuchac mnie bo nie bede powtarzac. Losujecie karteczke z numerem, na tablicy macie schemat numerkow. Dobra to zaczynamy. Sasuke wzial jedna z karteczek i otworzył.-' Pff znowu to samo.' pomyslał
- Sasuke-kun jaki masz numer?- zapytała przesłodzonym glosem Karin
- Nie powinno cie to obchodzic.
Po chwili Sakura wylosowala kolejna karteczke. Spojrzała na tablice.-'Wiec moje miejsce sie nie zmienia' - powiedziala i podeszła do  Hinaty.
- Hej gdzie siedzisz - uslyszała pytanie rozowowłosa
- Tam gdzie siedziałam. A ty?- zapytała Hinata spojrzała na tablice
- Przed toba razem z Naruto.
- To super.
- Dobra słuchac. Siadac na swoje miejsce. -powiedzial Sasuke po skonczonym losowaniu. Wszystkie dziewczyny skierowały na niego wzrok.
- Jak myslicie gdzie siedzi?- dalo sie slyszec szepty dziewczyn. Sasuke poszedł na swoje miejsce i dalo sie slyszec odglowy zrezygnowania wydawane przez dziewczyny. Sakura zajeła swoje miejse.
- I znow siedzimy razem - powiedziala
- To chyba oj szczesliwy dzien - powiedzial i usmiechnal sie, a wszystkie dziewczyny z zazdroscia popatrzyły na sakure, do ktorej byl skierowany ten usmiech.
*
*
*
CDN Komentowac :D
Podziel się
oceń
3
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

5. Dzień sportu. Tajemnica wydana.

sobota, 06 marca 2010 17:32
Miesiac pozniej.Słońce własnie wschodziło. Było dosc wczesnie, ale w pewnym domu rozowowłosa dziewczyna już wstała. Krzatała sie po kuchni. Jej rodzicow i brata nie było od paru dni, a ona czula sie jakas taka wypoczeta. Choc miała złe przeczucia co do dzisiejszego dnia, postanowila nie przejmowac sie tym. Było cos kolo 5,30. Zrobiła sobie sniadanie i zaniosla na taras, aby podziwiac widok wschodzacego słonca.Stojac na tarasie w koszulce nocnej, wiatr bawił sie jej włosami. Niebo było piekne, kolorowe. Nie było sladu po chmurach. Niebo było czyste. Widok z jej tarasu był piekny. Drzewa kwitnacej wisni idealnie sie komponowaly ze wschodem słonca. Ze smakiem i bez pospiechu zjadla sniadanie. Nie spieszyło sie jej do szkoły. Po skonczonym sniadaniu była dopiero co okolo 6.10. Poszła na gore. Wzieła mundurek i poszła do toalety. Wykonała poranne czynnosci. Po paru minutach odswiezona zeszła do kuchni i przygatowujac sobie herbate właczyła radio.
- ... znana nastoletnia gwiazda Sakura Haruno nie udzieliła ostatnio żadnego wywiadu, czyzby zrezygnowala ze swojej kariery? Jej menadzer tlumaczy sie tak: Sakura po prostu wzieła sobie urlop. Ale już nie długo ma zagrac główna role w filmie 'Kopciuszek: roztanczona historia' potrzebujemy tylko jeszcze odtworce drugiej głownej roli. Z tego powodu odbeda sie przesłuchania, a sama Sakura bedzie w nich uczestniczyc. Zapraszamy tez innych, ktorzy chcieliby zagrac role drugoplanowe.
- Pff dobrze, ze ja o tym wiem- powiedziala Haruno pod nosem
Dziewczyna wyłaczyła radio i poczłapała do salonu, gdzie właczyła telewizor. Ogladała go juz jakis czas, az popatrzyła na zegarek. Była juz 8,30. Nie spieszyła sie jej. Dzis w szkole maja dzien sportu, ktory zaczynał sie o 10. Sakurze znudziło sie siedzenie w domu wiec postanowiła już wyjsc. Zabrała swoja torbe, w ktorej miala stroj sportowy, wode i kanapke. Postanowiła wybrac dłuzsza droge przez park. Szła powolnym krokiem. Park o tej porze roku wygladał Pieknie. Aklejka, ktora teraz szła dziewczyna była obsadzona drzewzmi wisni. ktore pieknie kwitły i slicznie komponowały sie z jej włosami, ktore były zwiazane w jeden długi sliczny warkocz lekko scisniety wstazka. Po drodze zaszła do lodziarni. Wrociła spowrotem do parku i usiadla na lawke. Ze smakiem zjadła swojego loda. Spojrzała na zegarek, ktory wkazywał 9,20. Wstała i zaczeła kierowac sie w strone szkoly. Szła tak kilka minut rozmyslajac o wszystkim co przychodzilo jej do glowy.Nagle poczuła czyjes rece na swojej tali. Położyła swoje rece na rekach drugiej osoby i mimowolnie zdiela je ze swojej tali i odwrociła sie.
- Yyy ... Sasuke co ty wyprawiasz?- zapytała zaskoczona
- Przestraszyłem cię? To przepraszam - powiedzial niewinnym glosem
- Ej nie pozwalaj sobie na takie dotykanie kiedy ci sie podoba- powiedziala i udala obrazona
- Ej no nie zlosc sie - powiedzial podbiegajac do obrazonej dziewczyny- szłos tak zamyslona, chcialem sie przywitac- powiedzial robiac maslane oczka 
- Niech ci bedzie.- powiedziala i usmiechneła sie.
Reszte drogi do szkoły przebyli gadajac sie i smiejac sie. Lecz nie wiedzieli, że obserwuje ich pewna czrwonowlosa dziewczyna. Chwile potem znalezli sie w szkole i rozdzielili sie przy szatniach. Sakura weszla do szatni damskiej i zauwazyła tam grupke dziewczyn, do ktorych podeszła.
- Hej wam- powiedziala wesolo
- Hej Sakura- powiedzialy jaby na zawolanie i zaczeły plotkowac. W pewnym momencie Sakure obrucila jaka dziewczyna.
- Ej, co ty sobie wyobrazasz rozowa?- zapytała Karin
- Sory, ale niewiem o co ci chodzi- odpowiedziala
- Jak to nie wiesz?!- wrzasnela- Widzialam was dzisiaj rano!
- Ale kogo widzialas z Sakura? -wtracila Ino
- Kogo? Pytasz sie kogo? Była z Sasuke- w tym momenci wszystkie dziewczyny spojrzały na Sakure - moze mi, a raczej nam wyjasnisz?- powiedziala
- Nic nie musze ci ani nikomu wyjasniac- powiedziala
- Własnie, ona nic nie musi wam wyjasniac- dodala Hinata
Czerwonowloasa byla bardzo wkurzana. Inne dziewczyny sie tym az tak nie przejeły.
- Ej Sakura- powiedziala jakas dziewczyna wchodzaca do szatni- Sasuke prosił, żebys do niego na chwile wyszła
- Powiedz mu, że zaraz przyjde.
- I co moze cie z nim nic nie laczy?- zapytała Karin
- Łaczy- wszystkie dziewczyny popatrzyły na nia- przyjazn- dodala i wyszła
- Jeszcze tego pozalujesz- krzyknela Karin do odchodzacej dziewczyny.
- Ile miozna na ciebie czekac?- zapytał Sasuke
- Sorki, ale mialam mala sprzeczke - mowiac to zmarszczyla brwi
- Niech zgadne..- udawal zamyslonego- Karin i jej podejzenia wzgledem mnie- powiedzial smiejac sie
- A ty z kad to wiesz?- zapytala
- Wiesz nie dalo sie nie slyszec jej krzykow- powiedzial- i co poradzilas sobie?
- A co w tym trudnego. Mam ja gdzies niech sie mnie nie czepia za cos co ja nie zrobilam tylko ty- powiedziala patrzac na niego
- A co ja takiego zrobilem?- zapytal ze zdziwieniem
- No wiesz. Nie ja sie do siebie kleilam w parku- powiedziala z sarkazmem i poszła w kierunku drzwi na hale.
- Ej no zaczekaj- zawolal Sasuke
Sakura szla i smiala sie z powtornych wyjasnien Sasuke. Dzien Sportu własnie sie zaczł. Zarowno dziewczeta jak i chlopcy byli juz po kilku konkurencjach. Nadeszła pora na rozgrywki piłki nożnej dziewczat. Druzyny wybierały Sakura i Karin. Mecz sie zaczał. Po kilkunastu minutach wynik wynosila1:0 dla druzyny Sakury. Sakura była przy pilce. Karin chciala odebrac jej pilke. Podkosila Sakure, ktora upadła. To co zobaczyła Karin bylo szokiem. Warkocz Sakury sie rozwalił, a okulary spadły.
- Too... tto... - wypowiedziala Karin i zemdlala
Wszyscy patrzyli sie na Sakure.
- Sasuke widzisz to - powiedzial Naruto
- Naruto szybki to ty nie jestes- odpowiedzial mu
-To znaczy ze wiedzialaes i nic mi nie powiedziales?
- Można to tak ujac..
Sakura szybko wstala i wybiegla z sali. Jakie bylo zdziwnienie, gdy Sasuke za nia pobiegł. Sakura biegla ile miala sil w nogach az dobiegla do parku. Usiadla na pierwszej lepszej wolnej lawce i plakala. Nie wiedziala, że ktos za nia pobiegł.
- Sakura nic ci nie jest?- zapytał znajomy głos
- Sasuke?! Co ty tu robisz?- zapytała wycierajac lzy
- Nie widac? pobieglem za toba
- Ale czemu?
- No bo widzisz..- Sakura popatrzyła na niego, był troche zmieszany. W jednej chwili ich usta złaczyły sie w namietnym pocalunku. Oboje tego chcieli, chcieli byc ze soba. Nie wiedzieli jednak, ze ktos ich obserwuje. Chwile pozniej oderwali sie od siebie, a Sakura polozyła glowe na jego ramieniu.
- Powinienes wrocic do szkoly- powiedziala łkajac
- A co z toba?- zapytała głaskajac jej glowe, aby sie uspokoiła
- JA tam na pewno dzis nie wroce.
- A ja nie wroce bez ciebie- powiedzial wycierajac jej lzy z policzka- Chodz zaprowadze cie do domu.
Szli wtuleni w siebie az pod jej dom, A raczej ona byla wtulona w jego ramie. On trzymał ja delikatnie, jaby miala sie zaraz razkruszyc. Zaszli w koncu pod jej dom.
- Wejdziesz?- zapytała i lekko sie usmiechneła
- Raczej nie. Nie chce przeszkadzac.
- Nie przezkadzasz jestem sama.
- A gdzie twoi rodzice?
- Pojechali gdzies z bratem, a z reszta nie wazne chodz.
Po wejsciu skierowali sie prosto do kuchni. Sakura zrobiła herbate i usiadła naprzeciw chlopaka. Nagle rozległ sie dzwiek dzwonka do drzwi. Sakura westchnela i poszła je otwozyc.
- Czesc Sakura.
- H-hej Hinata, Ino, Tenten. Wejdzcie.
- Prosze zostawiłas to w szkole- powiedziala Hinata i podała rzeczy dziewczynie
- Sakura chyba musimy cos wiedziec- powiedziala Ino
- Zaraz wam wyjasnie. Chodzcie. Napijecie sie czegos?
- z checia. Yy chwila co tu robi Sasuke
- Siedzi nie widac?- zapytała Sakura usmiechajac sie
- Ej zaraz zaraz. Sasuke ty wszystko wiedziales prawda?- zapytała Tenten
- Taa- powiedzial
Sakura podala kolezankom kubki z herbata.
- Wiec Sakura..- poganiala ja Ino lecz w tej samej chwili rozległ sie dzwonek komorki Sakury
- Zapomnialysmy ci powiedziec. Twoj telefon dzwonil i dzwonil - powieddziala Hinata
- Przepraszam na chwile.- Sakura spojrzała na wyswietlacz- No nawijaj Nobu
- Po pierwsze dlaczego nie odbierałas tak długo?!
- Nie drzyj sie tak jeszcze nie ogluchłam.
- Dobra wiec tak. W sobote o 9.00 masz byc obecna na przesłuchaniu do drugiej roli głownej i rol drugoplanowych.
- Tylko tyle?
- No wiesz musialem ci to powiedziec w koncu to po jutrze
- Taa. Nara- i dziewczyna sie rozłaczyła
- Kto to jest Nobu?- zapytał Sasuke
- Oj Saus nie badz zazdrosny to tylko moj menadzer- powiedziala usmiechajac sie
- Sasus- powiedziala Ino i zaczeła mieac sie razem z dziewczynami
Dziewczyny sobie wszystko wyjasnily, az w koncu sie rozeszli.
*
*
*
CDN Komentowac :)

Podziel się
oceń
2
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

6. Rola w filmie

sobota, 06 marca 2010 21:48
Sakura smacznie spala, az nie obudzil jej natarczywy dzwonek do drzwi. Nie wstawala, chciala zeby ta osoba sobie poszła, ale ona nie dawala za wygranal. W koncu sakura wstała. Szła do drzwi glosno tupajac aby dac znac ze jest wkurzona (jak male dziecko xD). Otworzyla drzwi.- Czego do jasnej cholery! Nie wiesz ktora jest godzina?!- wydarla z zamknietymi oczami, poniewaz swiatlo sloneczne ja oslepialo 
- To tak sie mnie wita? - powiedział znajomy głos
- Sasuke?! Cco ty tu robisz?- zapytała zdziwiona
- JA przyszedłem po ciebie nie widac?
- To mozesz sie wracac- powiedziala 
- A to niby dla czego?
- Bo dzis nie ide do szkoly. Wiesz co sie bedzie dzialo jak sie tam znajde. 
- Mozesz wybrac. Albo idziesz do szkoly, albo bedziesz miala Wagarujacego Sasuke na sumieniu- powiedzial usmiechajac sie
- Co? A co ja mam do ciebie i twoich wagarow?- zapytała
- Bo jezeli ty nie idziesz to ja tez nie- powiedzial
- Jeny.. Pojde pojde, ale jak cos to wszystko przez Ciebie!- powiedziala i wpuscila go do domu.- Poczekaj chwile
- Gdzie idziesz?
- Umyc sie i ubrac, nie bede chyba w pizamie
- Czemu? Mi sie taka podobasz. A i nie spiesz sie- powiedzial
- A to niby czemu?
- Jest dopiero 7,20.
- Coo?! Ty nie masz o ktorej przychodzic?!
- Ej Skarbie nie denerwoj sie. Po prostu gdybym przyszedł pozniej to bysmy sie spoznili.
- Niech ci bedzie- powiedziala i pobiegla na gore. Po 10 minutach wyszła ubrana w mundurek, ale nareszcie w jej stylu. Spodniczka była krotsz, do tego skarpetki za kolana. Włosy rozpusciła i podprostowala. Do tego lekki makijaz i narmalna Sakura gotowa.
- Nie no takiej zmiany sie nie spodziewalem.
- Jezeli kazdy wie ze ja to ja to w koncu bede soba.- powiedziala i usmiechnela sie do niego- Jadles juz sniadanie?
- No, ale jestem troche glodny - powiedzial usmiechajac sie do niej
- Zjesz grzanki z serem i szynka?- zapytała
- Z checial.
Sakura szybko przygotowala kilka grzanek. I do tego swiezo wycisniety sok z pomaranczy. Szybko zjedli. byla dopiero 7,50. Do szkoly mieli na 9,00 wiec sie im nie spieszyło. Poszli do salonu.
- Wiesz Sakura za nim pojdziemy do szkoly chce abys cos zobaczyła.
- O co chodzi?
Sasuke wyja z torby gazete i pogał Sakurze.
- Ttta okladka!- wrzasneła Sakura( na okladce bylo zdjecie Sakury i Sasuke jak sie przyulali wczoraj w parku)
- To poczatek otworz na strone 7.
- Czy młoda nastoletnia gwiazda sie zakochała? Na zdjeciu widnieje z przystojnym nastolatkiem prawdopodobnie w jej wieku. Chłopak pocieszł ja. (...) Ciekawe jak zareaguje na to jej menadzer? Zapraszamy do obejrzania innych zdjec na nastepniej stronie.- Przeczytała Sakura i osrazu przewrociła Strone. Omalo co zawalu nie dostala. Na calej strone było zdjecie Sakury i Sasuke podczas pocałunku. 
- Sakura nic ci nie jest?- zapytał Sasuke
- Zabije...- wyszeptała- Zabije !- krzykneła
- Sakura spokojnie.- w tej chwili rozległ sie dzwonek telefonu Sakury
- Halo!- krzykneła
- Sakura mozesz mi wytłumaczyc te zdjecia w gazetach?
- To nie moja wina. Z kad mialam wiedziec ze tam jest jakis reporter. A z reszta nie mam co ukrywac. Nobu masz mi znalezc tego goscia co je zrobił zabije dzieda!- krzykneła podkreslajac koncowke wypowiedzi
- Dobra dobra. Ale mam jeszcze jedna wiadomosc.
- Jaka- powiedziala juz spokojniej
- Znalezlismy odtworce drugiej głownej roli w filmie
- Kto to?
- No wloasnie ty mi powiedz. Chcemy twojego chłopaka- powiedzial
- Coo?!
- Sakura spokojnie. Zapytaj go i jak cos to jutro wez go ze soba.
- Ok ok- powiedziala i rozłaczyla sie
- Co jest Sakura?- zapytał Sasuke
- Moj menadzer ma do Ciebie pytanie..
- Do mnie?- zapytał ze zdziwieniem
- Yyy chcesz zagrac ze mna w filmie?
- W filmie?
- Jezeli nie chcesz zrozumiem.
*
*
*
CDN Komentowac ;D

Podziel się
oceń
2
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

7. Szkoła...

niedziela, 07 marca 2010 16:57
Z specjalna dedka dla Jagody :**
***
- Jezeli nie chcesz zrozumiem- powiedziala i udawala smutna- Wiesz zaplacili by ci jak profesionalnemu aktorowi w naszym wieku, ale sie nie zmuszaj. Najwyzej bede grac z kims innym. Wszystkie pruby i nieustajace proby idealnego pocalunku.- powiedziala odwrocona do niego plecami i hytrze sie usmiechnela
- Wiesz Sakura .. - powiedzial
- Ale nie muisz sie zmuszac zrozumiem to- powiedziala smutnym glosem
- Ej Sakura nie smuc sie. I tak milem sie zgadzic. Lubie poznawac nowe rzeczy
- To dobrze ze sie zgadzasz- powiedziala usmiechnieta i chwycila za telefon- Hej Nobu to ja
- Słucham cie?
- Sasuke sie zgodzil
- Kto to?
- No ten chlopak ze zdjecia ze mna, zgodzil sie.
- Tak sie ciesze.Pamietaj, że jutro o 9,00 masz z nim byc w umowionym miejscu
- Ok ok.- I sie zrozlaczyla- Jak łatwo cie namowic- powiedziala i usmiechnela sie chytrze
- Ej chwila.. ty tylko udawalas smutna- powiedzial
- Nom- zasmiala sie
- Ty mala oszustko- powiedzial i podszedl do niej i zaczal lastkotac
- E..ej ... Sa...su..ke.. prze.. prze..stan haha- wydusila z siebie
- Nie nie przestane. To za kare.- usmiechna sie i po chwili przestal laskotac dziewcne- dobra chodzmy juz
- Ok ale cale zamieszanie i to jak nie wytrzymam zwale na ciebie- powiedziala
- Nie martw sie obronie cie - powiedzial dumnie dla zartow
- Hahah Chodz do garazu
- To nie idziemy na piechte?- zapytal
- Nie, podwioze cie :)
- To ty masz prawko?- zapytal ze zdziwieniem
- Nom a co ty se myslal? Jak bylam w stanach to se zrobilam, a w kraju zalatwilam kilka popierkow i moge jezdzic ;p
- Hoho mam nadzieje ze nie spowodujesz wypadku hehe
- Bardzo smieszne hahaha naprawde sie usmialam. Lepiej wsiadaj- powiedziala i juz po chwili wyjezdzali z garazu. Po drodze na przystanku zobaczyła swoje kolezanki.
- Hej dziewczyny moze podwiezc?- zapytała z usmiechem
- Ssakura- powiedzialy zdziwione
- Lepiej wsiadajcie, chyba ze wolicie czekac- powiedziala, a dziewczyny wsiadły. 
- Sakura od kiedy ty masz prawko?- zapytała Ino
- Sam sie temu dziwie- powiedzial
- Sasuke? Sakura co on tu robi?
Jedzie z nami do szkoly nie widac? A tak naprawde wparowal do mnie po 7 rzeby mnie do szkoly wyprawic
- Po 7. Czemu tak wczesnie?
- Zeby nie ja to by do szkoly nie poszła- powiedzial
- Jak to?- zapytała Hinata
- Wiesz jakos po wczorajszym zdarzeniu nie mialam ochoty- powiedzial
- To jednak dobrze, ze poszedl po ciebie Sasuke
- Taa, ale myslalem ze zycie strace- powiedzial
- Czemu?-= zapytaly dziewczyny
- Jak sie rozwzeszczala ze ktora to pora i co ja sobie wyobrazam, myslalem ze sie zaraz na mnie rzuci hehe
- Bardzo smieszne Sasuke, Bardzo smieszne . Juz jestesmy- powiedziala i Skrecila na parking dla uczniow. Wszystkie glowy momentalnie skierowaly sie na samochod. Sakura i inni wysiedli z niego i kierowali sie do wejscia szkoly.
- Dzien dobry jestesmy z gazety ' Gwiazdy' czy odpowie nam pani na kiklka pytan?- zapytała reporterka
- Na kilka moge tylko szybko- powiedziala i obrucila sie do nie pociagajac za reke Sasuke, aby z nia zostal.
- Jak pani skamentyje zdjecia ujawnione w gazetach?
- Co ja moge powiedziec. To byla chwila prywatna, ale ktos musial to zepsuc. Jezeli go dorwe to sie z nim rozprawie- powiedziala
- A co moze pani powiedziec o tym tajemniczym chłopaku?- zadala kolejne pytanie
- Po pierwsze wcale nie jest tajemniczy, bo to on- powiedziala i wskazala na chlopaka stojacego obok.
- Czy odpowiesz nam na kilka pytan?- zapytała reporterka. Ten tylko popatrzył na Sakure, ktora sie usmiechnela
- Zgoda- odpowiedzial
- Jak sie nazywasz? Kiedy sie urodziles? Ile masz wzrostu?
- Sasuke Uchiha, 23 lipiec, 188 cm. Cos jeszcze?
- Nie narazie to tyle. Dzieki. Sakura mam jeszcze jedno pytanie.
- Tak?
- Co do filmu w ktorym masz zagrac. Czy znalezliscie juz odtworce drugiej glownej roli?
- Tak, ale nie moge ujawnic kto to jest. Dowiecie sie jutro podczas wywiadu po przesluchaniu. A teraz przepraszamy, ale musimy isc na lekcje.- powiedziala i pociagnela za sobo Sasuke. Mozna powiedziec ze wbiegli do szkoly. Ale gdy tylko sie w niej znalezli odrazu zwolnili.
- Sasuke, Sakura zaczekajcie!- krzyknal znajomy glos
- O Naruto, Kiba, czesc- powiedziala Sakura
- Czesc - powiedzial Sasuke
- No no Sasuke, ale ty jestes- powiedzial Kiba
- Ale o co ci tak dokladniej chodzi?- zapytał
- Wiesz, taka dziewczyne ukrywac przed nami- powiedzial Naruto
- Ja nic nie ukrywalem
- Taa Sasuke nie klam widzielismy gazety- powiedzial Kiba
- Boze to wy nawet czytac nie umiecie hah- powiedzial Sasuke,a Sakura sie zasmiala
- Haha bardzo smieszne- powiedzieli oboje
Po chwili poszli do klasy. Lekcje mineły szybko i zostala ostatnia. Własnie była przerwa. Na wczesniejszych przerwach co chwila ktos podchodzil i prosil o autograf od Sakury. Ino, Hinata, Tenten, Sasuke, Naruto i Kiba własnie rozmawiali, kiedy podeszła do nich Sakura, ktora wlasnie wrocila z toalety xD.
- O Sasuke zapomnialabym ci powiedziec.
- O co chodzi?- zapytał
- Jutro o 8 rano masz byc u mnie
- Po co tak wczesnie?
- Uuu romansik sie szykuje- powiedzial Kiba
- Rzaden romanski- powiedzial Sasuke
- Nie powiedziales im?- zapytała Sakura
- Ale o czym?- zapytala szybka Ino
- No bo moj menadzer widzial te zdjecia w gazecie i..
- I co?- zapytała Tenten
- I poprosił zebym sie zapytała Sasuke czy nie zagrał by glownej roli w filmie, a on sie zgodził.
- Sasuke bedziesz gral w filmie- powiedzial Naruto
- Taa- odpowiedzial
- Ej a ile za to kasy dostaniesz?- wypalil Kiba
- A z kad ja mam to wiedziec nie jestem aktorem- powiedzial, a wszyscy popatrzyli na Sakure
- Nie wiem. Gdzies okolo piecdziesieciu tysi- powiedziala
- Az tyle?- wrzasneli wszyscy lacznie z Sasuke
- Nom- powiedziala Sakura i sie usmiechnela
- No Sasuke bedziesz mial mala fortune- powiedzial Naruto
- Mozna to tak ujac- powiedziala Sakura. Wszyscy zaczeli sie smiac
*
*
*
CDN Komentowac :D

Podziel się
oceń
4
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

8. Przesluchanie cz.1

wtorek, 09 marca 2010 17:33
Dedka dla wszystkich, którzy czytaja :***
**
Promienie słoneczne oswiecały pokoj pewnej dziewczyny. Była sobota, wczesnie rano, ale ona juz nie spala. Nienawidzila wczesnie wstawac, ale nie mogla pozwolic sobie na spoznienie sie, zwlaszcza wtedy, gdy ma ze soba przywiesc nowego aktora. Własnie wyszła z łazienki i podeszła do szafy.
- Co by tu na siebie włożyc- mruknela pod nosem i wyciagneła z szafy białe rurki, do tego zielona tunike z rekawem 3/4 i jeansowe biale bolerko. Podeszła do lusterka i usiadła naprzeciw. Z szuflady wyciagnela kosmetyczke. Lekko sie przypudrowala, aby sie nie blyszczec i nalozyla cien w kolorze oczu. Podeszła do szafy i z dolnej suflady wyjela nowe zielone szpilki, ktore kupila specja do tuniki. Wyjeła je z pudelka, wziela do rak za paseczki i zeszła na dol zrobic sobie sniedanie. Na chwile przysiadla na schodach i zalozyla nowe buty, aby je trosze rozchodzic. Było okolo 7,10. Podeszła leniwie do lodowki, wyjela jej potrzebne rzeczy i zrobila sobie kanapki. Po zjedzonym sniadaniu zaszła do salonu i wlaczyla TV. Własnie sie zaczaly poranne wiadomosci.
- Dzis odbedzie sie przesłuchanie do rol drugoplanowych oraz dla statystow do filme 'Kopciuszek: roztanczona historia'. Doszły nas słuchy, ze znaleziono mezczyzne do drugiej roli głownej, ktory zagra u boku pieknej Sakury Haruno. Oto relacja spod Teatru Miejskiego. - Dzien Dobry. Jak widac spora liczba nastolatkow zebrala sie pod glownym wejsciem..
- Dzien dobry kochanie- powiedziala matka dziewczyny wchodzaca do salonu
- Hej mamo kiedy wrociliscie?
- Wczoraj wieczorem, ale juz spalas wiec nie chcialam cie budzic.
- Aha- odpowiedziala sakura i zaczeła Dalej ogladac wiadomosci.
-... dochodzi 8, a juz jest tu pelno osob. Porozmawiajmy z kims..- sakura myslala ze peknie ze smiechu gdy zobaczyla Karin, uslyszala dzwonek do drzwi
- Mamo otworz- krzykneka- hahaah
**
Stał pod drzwiamii slyszal smiech dochodzacy z damu.
- Dzien dobry jest Sakura?- zapytał widzac matke dziewczyny w drzwiach
- Dzien dobry, jest wejdz. Sakura do ciebie!
- Wpusc go mamo! Hahaha- krzyknela dalej sie smiejac
- Hej.. co cie tak smieszy?- zapytał Sasuke siadajac obok dziewczyny
- Ciii sluchaj- Sakura podglosnila telewizor
-.. - Co Cie tu sprowadza?- zapytała reporterka - Hymm chce dostac role - powiedziala krotko przeslodzonym glosem- ...- Chcesz moze cos jeszcze dodac?- zapytała redaktorka. - Tak- powiedziala- Sasuke-kun koch- ktos niechcacy popchnal ja, ta upadła, ale szybko wstała, poprawila sie i- aaa moj paznokiec!- krzykneła. - To tyle jak narazie do zobaczenia- dodala reporterka 
- HAhaha- smiala sie Sakura- jezeli mysli ze dostanie jakakolwiek role to sie myli haha- Sakura popatrzyła na Sasuke, ten siedzial i powstrzymywal sie od smiechu
- Chodzmy juz Sasuke, bo zaraz sie posikasz- powiedziala zartem
- Ty tez- powiedzial usmiechajac sie do niej, a juz po chwili jechali samochodem Sakury.- Sakura ile tak wlasciwie bedziemy tam jechac?
- Jakie pol godziny.
- A na ktora musimy tam byc?
- Tak o 9, ale zawsze trzeba byc wczesniej. Ale sie dzis rano usmialam
- Twoj smiech dalo sie slyszec na podworku
- Ej no sory ' Sasuke-kun kocham cie'- zacytowała wypowiedz Karin- ' Aaaaa moj paznokiec'- dodala po chwili, a Sasuke sie smial- a widziales jej torebke, jaka byla wypchana, pewnie tona kosmetykow i jeszcze ciuchy na zmiane haha- zasmiala sie dziewczyna
- Pewnie masz racje, a przy okazji ładnie wdzis wygladasz- Sakura lekko sie zarozowila
- Dzieki- powiedziala i spojrzala na niego, dopiero teraz zobaczyla jak wyglada Sasuke, czarna koszula i ciemne jeansy. Koszula podkreslala kolor jego oczu, pasowalo do niego idealnie- Ty tez niezle wygladasz- dodala po chwili- jechali juz dos sporo czasu
- Sakura daleko jeszcze?- zapytał ze znudzeniem
- A co ciezko troche posiedziec w miejscu- powiedziala z zartem- zrozumiala bym, gdyby na twoim miejscu byl Naruto on to ledwo na lekcji wysiaduje,ale ty- zasmiala sie
- Haha bardzo smieszne- powiedzial udajac obrazonego
- Oj nie obrazaj sie- powiedziala lekko szturchajac go w ramie- Zobacz juz jestesmy -dodala po chwili i skrecila w prawo
Wysiedli i szybkim krokiem weszli bocznym wejsciem do teatru. Sakura prowadzila Sasuke, on tylko sie rozgladal. Podeszli do grupki mezczyzn. Byli to miedzy innymi, rezyser, scenarzyst i menadzer Sakury
- Dzien dobry- powiedziala sakura, mezczyzni sie odwrocili
- Oh witaj moja muzo - powiedział Tobi(rezyser)
- To jest własnie Sasuke- powiedziala i popatrzyła na chłopaka, Tobi zlustrowal go wzrokiem
- Jest idealny- powiedzial, Sakura sie tylko cichutko zasmiala, co nie uszlo uwadze Sasuke, chwile po tym do nich podszedł menadzer Sakury
- Yo Nobu- powiedziala smiejac sie
- Ta czesc- powiedzial i przeniusl wzrok na chlopaka- Milo mi cie poznac, jestem Nobu Hirashima, menadzer Sakury i od dzis twoj- powiedzial usmiechajac sie
- Mi rowniez milo- powiedzial i uscisneli sobie dlonie.
- Pozniej zalatwimy formalnosci- powiedzial do obojga- Sakura przyjedz jutro do mojego biora
- Ok- powiedzila
- Dobra kochani czas zaczac- powiedzial rezyser- Sedziami bedzie nasza piatka- powiedzial usmiechniety
- Co ja tez?- zapytał Sasuke
- No tak, przeciesz grasz w tym filmie- powiedzial Tobi
Przesluchania ciagneły sie i ciagneły, az zrobili pierwsza przerwe.
- Boze nie myslalem, że to jest az tak straszne- powiedzial zartem Sasuke
- A widzisz, ja musialam juz tak kilka razy- powiedziala usmiechajac sie i popila herbate- No dobra wracajmy- powiedziala biorac ze soba kubek z goracal cieczal
*
*
*
CDN Komentujcie ;D

Podziel się
oceń
2
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

9. Przesłuchanie cz.2 Cieżki powrot..

sobota, 13 marca 2010 12:43
Wrocili na sale. Właśnie rozpoczeła się druga połowa przesłuchania. Oboje zasliedli na swoich miejscach. Weszła kolejna osoba, rozejrzała się lekko.
- Hej Sasuke-kun - krzykneła Karin słodkim głosem- Co tu robisz z Sakura- burkneła
- Znacie ja?- zapytał Tobi
- Nie!- krzykneli oboje
- JAk to nie- krzykneła Karin i po chwili znalazła się na szyi Sasuke
- Eeej ty- powiedział Nobu- Łapy precz do Sasuke
- A ty to kto?- zapytała oburzaona
- Jestem jego menadzerem.- odpowiedział
- Zabierzcie ja- wydusił ledwo co Sasuke i po chwili już jej nie było.
Reszta przesłuchania mineła w miare spokojnie. Potem odbyła się tylko krótka konferencja prasowa i byli już wolni. Właśnie jechali samochodem dziewczyny
- I jak było?- zapytała Sakura
- Nie licząc kilku szczegułow to dobrze- odpowiedział
- Jakich?- zapytała, choc dobrze wiedziała o co chodzi
- Reżyser, Karin, albo ta co, co drugie słowo mrugała do mnie
- Hahah- dziewczyna zasmiala sie
- Bardzo śmieszne, a mam ci przypomnieć tego dziwaka, który o mało co by się na ciebie nie rzucił haha
- Dobra wygrałes. Koniec tematu.- powiedziała
Ok- powiedzial i usmiechnął się z triumfem, co nie uszło uwadze Sakurze. Sakura rozejrzała się i zobaczyła Karin stojącął na przystanku. Zatrzymała sie koło kiosku.
- Sasuke zaczekaj chwile.-  ten tylko pokiwał głowął
Sakura wyszła i szybkim krokiem poszła na przystanek.
- Cześć Karin- powiedziała ze sztucznym uśmiechem
- Czczesc- powiedziała zdiwiona zachowaniem rozowowłosej
- Może Cie podwiesć?- zapytała
- Nie dzieki. Poczekam.
- No coż, będe musiała wracać sama z Sasuke
- Sasuke-kun jest z toba?- zapytała słodziutkim głosem
- No tak
- Jade z wami
- Ok, ale cicho to niespodziana dla Sasuke.
Chwile potem były przy aucie Sakury.
- Sasuke juz jestem i mam dla ciebie niespodzianke- powiedziała z szatańskim uśmiechem
- Jaką?- zapytał zdziwiony jej zachowaniem
- Cześć Sasuke-kun - pisneła Karin
- Aa co ona tu robi?- zapytał Sasuke szeptem Sakury
- Stała na przystanku więc pomyślałam, ze ja podwieziemy- odpowiedziała rowniez szeptem
- Jeszcze tego pożałujesz- szepnał jej do ucha, a ona sie tylko zasmiała
- Karin wsiadaj- powiedziała Sakura, ta tylko wsiadła na tył auta i od razu ruszyli. Przez cała droge mozna było słyszeć Sasuke to Sasuke tamto, Sasuke, Sasuke ,Sasuek przesłodzonym głosem Karin. W koncu ja odwieźli pod sam dom.Odrazu wyszła. Sakura kiwała zadowolona glowa i spojrzała na Sasuke, ktory ruszał ustami.
- Przepraszam mówiłeś coś- zapytała Sakura wyjmując słuchawki z uszu
- Nie no. Zrobiłaś to specjelnie.- powiedzial i zaczął ją łaskotac
- S...sa-su-ke przestan- wydusiła z siebie, on po chwili przestał
- To było karą.- powiedział i usmiechnął się
- Mam pytanie co do filmu- powiedziała
- Jakie?
- Umiesz tanczyc i spiewac?- zapytała i patrzyła na niego
- haha- ten tylko się zaśmiał
- co w tym śmiesznego?- zapytała zdziwiona jego reakcje
- Zobaczysz na planie ;)
Po chwili i go odwiozła do domu i sama wrociła do swojego.
*
*
*
CDN Komentujcie ;)
Podziel się
oceń
2
0

komentarze (16) | dodaj komentarz

Zapraszam

sobota, 13 marca 2010 18:39

Zapraszam na blgi:

naruhinamagicandlove.bloog.pl

http://sekretysakury.blog.onet.pl/

Zajrzyjcie na nie bo warto ;)


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Wiadomość

środa, 07 kwietnia 2010 20:42
Wejdzcie na
http://sasusaku-przygoda-ich-zycia.blog.onet.pl/
Polecam ;d
Podziel się
oceń
1
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

10,

niedziela, 18 kwietnia 2010 20:24
Była słoneczna niedziela. Różowowłosa dziewczyna już nie spała, choć było dopiero po 8.
- Chyba o czymś zapomniałam- mrukneła pod nosem podchodząc do szafy. Wyjeła białą, krótką spodniczke i różowu top. Niechętnie pomaszerowała do łazieknki. Odświerzyła się i ubrała. Włośnie myła zeby.
- Sasuke!- krzyknęła wybiegając z łazienki ze szczoteczką w buzi. Szybko wróciła do łazienki i wypłukała byzię. Szybkim krokiem podeszła do biórka, gdzie znajdowała się jej komórka. Szybko zanalazła numer i nacisneła zielaona słuchawkę. Jeden sygnał, drugi, trzeci.. w końcu odebrał
- Słucham- powiedział zaspanym głosem
- Sorki, ze cię obudziłam, ale zapomniałam, że..
- Sakura?- zapytał zdziwiony
- Nie czas na Sakury, o 9,30 musimy być w biórze. Za 30 minut będe u ciebie wiec się ubieraj- powiedziała i się rozłączyła. Zeszła szybko na śniadanie.
***
- Jakiego bióra- powiedział drapiąc się po głowie- Aa już sobie przyominam. Ruszył się leniwie do łazienki i po chwili wyszedł odświeżony. zarzucił na siebie czyste ubrania i zszedł na sniadanie.
- Co ty tak wcześnie na nogach?- zapytał brat chłopaka
- Potrzeba- powiedział ziewając
- Dziewczyna?- zapytał z uśmieszkiem
- Nie wiem o co ci chodzi- powiedział robiąc sobie kanapki
- Daj spokój, widziałem gazety.- powiedział
- To dobrze- dodał i usiadł przy stole
- To gadaj, jaka ona jest, że zawróciła tobie w głowie. Myślałem, że takie gwiazdeczki są gorsze niż Ta jak jej tam.. Ka..
- Karin- dokończył młodszy
- No właśnie. Więc?
- Co więc?
- Jaka ona jest?
- Normalna. Lepiej zajmij się tą swoją  Ayane czy jak jej tam- powiedział popijając heratę
- Dobra dobra.- powiedział i w tym czasie rozległ się dzwonek- Otworze
**
Stała pod drzwiami domu Sasuke. Patrzyła w dół. Kiedy usłuszała, że ktoś otwietwiera drzwi bez zastanowienia powiedziała
- Sasuke ile na cie.. bie- zwolniła tempo widząc nie tą osobę co trzeba- Przepraszam, myślałam, że to Sasuke- powedziała
- Nie szkodzi wejdź- powiedział uśmiechając sie, ta odwzajemniła gest- A tak wogule to jestem Itachi, brat tego gbura
- Hehe,Sakura Haruno - zaśmiała się
- Sasuke do Ciebie- cisza- chodź za mną- powiedział
- ok
Przeszli z przed pokoju do kuchni.
- Sasuke niedociera, ktoś do Ciebie- powiedział Itachi
- Może byś się pośpieszył co?- zapytała
- Sakura spokojnie, przeciesz mamy tam być na 9,30 a jeszcze 9 nie ma
- Nie ma, lepiej spójrz na zegarek.- powiedziała
- Oo jednak jest 9,10
- I to mówisz tak spokojnie mamy tylko 20 minut- powiedział
- Ale o co chodzi?- wtrącił sie Itachi
- Nawet bartu nie powiedziałeś?- zapytała ze zrezygnowaniem
-  Ale o czym, Sasuke przyznaj się bedziesz ojcem czy co?- zapytał z rozbawieniem Itachi, a Sakura na samą myśl lekko sie zaczerwieniła, ale szybko odgoniła od siębie tą wizje
- Pffff..- wypluł herbatę z ust po usłyszeniu słów brata- Nic z tych rzeczy- powiedział
- Więc o co chodzi?- zapytał
- Nie twój interes- powiedział
- Sakura, możesz mi powiedzieć o co chodzi
- Zapewne widziałeś zdjęcia w gazetach- zaczeła
- No tak
- No więc mój menadżer widział te zdjęcia, a akurat potrzebowali kogoś do odtwórcy drugiej z ról głownych ze mną i tak jakoś wyszła, że mój menadzer poprosił mnie zebym się go zapytała, a on się zgodził. I dzisiaj podpisujemy umowę- powiedziała
- O.o... Sasuke będziesz grał w filmie?- zapytał zdziwiony Itachi
- Nom, takie życie- powiedział- Idziemy?- zapytał tym razem Sakury
- Nom, do zobaczenia - pożegnała się
**
- Masz bardzo miłego brata- powiedziała, gdzy już wsiedli do samochodu
- To tylko pozory- powiedział. reszta drogi mineła im na gadaniu o różnych takich
- Już jestśmy - powiedziała i zaparkowała po dużym wierzowcem- Chodź - dodała
Weszli do budynku i podeszli do windy. Chwilę poczekali aż zjechała i wsiedli do niej. Sakura nacisneła na 15 pietro i winda ruszyła.
*
*
*
Komentujcie ;d
Podziel się
oceń
2
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

piątek, 18 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  10 915  

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

O mnie

Ja to ja. ;p Zwyczajna nastolatka fascynująca się serialami anime i ich mangami. Zwłaszcza przypadla mi do gustu manga i anime Naruto. Najbardziej spodobało mi się połaczenie pary SakuSasu i TemaShika. Jak chcesz się czegoś dowiedzieć lub podsunąć mi kolejny pomysł będę wdzięczna jak napiszesz na : tamashika@wp.pl

O moim bloogu

Blog opowiada o dziewczynie imeniem Sakura, ktora posiada dwie osobowosci. W szkole uchodzi za kujonice zwiazane wlosy, okulary, dluga spodniczka od mundurka. Jej prawdziwy wyglad jest inny. Gdy jest ...

więcej...

Blog opowiada o dziewczynie imeniem Sakura, ktora posiada dwie osobowosci. W szkole uchodzi za kujonice zwiazane wlosy, okulary, dluga spodniczka od mundurka. Jej prawdziwy wyglad jest inny. Gdy jest sama lub gdzies sie sama wybiera ubiera sie modnie, lekki makijaz podkreska jej oczy i usta i nosi soczewki. Szkolny wyglad sie rozni od normalnego poniewaz dziewczyna chce cos ukryc przed klasa i szkola. Jest zakochana w pewnym chlopaku, lecz gdy ktoregos razu wpadaja na siebie w centrum hanlowym ...

schowaj...

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to